Mmmm, bo widzisz kiedyś na przerwie trzymałam dziennik i usprawiedliwiałam komuś godziny gdyż taki miałam obowiązek, nasza wychowawczyni nie miała na to czasu
i pani B zaczęła po mnie jechać, wywiązała się ostra kłótnia
Zresztą pewnie chodzi o to także, że nienawidzę fizyki i jej nie rozumiem 