Trochę dystansu, Kasia, nigdy nie zaszkodzi. Bo inaczej już dawno wzięlibyście się za łby, przed czym z takim zaangażowaniem ostrzegasz.
BTW: Nie musisz się ze mną kłócić, możesz podyskutować. To, że ujęłaś to tak, a nie inaczej, świadczy o twoim podejściu do tematu ;]
BTW: Nie musisz się ze mną kłócić, możesz podyskutować. To, że ujęłaś to tak, a nie inaczej, świadczy o twoim podejściu do tematu ;]