Cibor, przypomnę Ci to, kiedy będziesz chciał coś przełożyć.
Myślałam, że jako nasz cudprzewodniczący klasy, powinieneś działać na rękę większości, a nie sprzeciwiać się każdej decyzji tylko i wyłącznie dlatego, że TY uważasz to za wielce żenujące. Prawda jest taka że gówno Cie obchodzi jak inni wypadną na sprawdzianach, bo najważniejsze jest to że sam jesteś cudownie obkuty i ponownie utwierdzisz nauczycieli w tej swojej opinii grzecznego i wspaniałego Kamilka.
My jako klasa mieliśmy się trzymać RAZEM, a to nie znaczy żeby pamiętać jedynie o ratowaniu swojej własnej dupy, tylko dbać nieco o dobro większości. To nie ja wpadłam na pomysł przenozenia tego sprawdzianu, ja nic przeciwko nie mam - wiem, że miał być i chcę go napisać. Ale skoro część chce go przełożyć - dlaczego nie? Nie można pójść czasem na jakiś kompromis? Naprawdę nic was nie obchodzi reszta klasy? Myślicie, że tylko my przekładamy sprawdziany? Oszaleliście? Skoro potraficie na jutro, będziecie umieć też na piątek.
I w ogóle tak strasznie to wszystko przeżywasz, tak jak było z tą akcją 7-osobową w kościele i moim artykułem, miał być straszny dym i co? Wszystko zakończyło się na Twoim moralizatorskim gadaniu, chcesz nas wielce wychowywać, a nie jesteś od nas lepszy ani o odrobinkę. Swoim "ssij" jeszcze to potwierdziłeś. Respect, szefie ;]]
Linczujcie, linczujcie. Tylko na to czekam, tylko o tym marzę.
Myślałam, że jako nasz cudprzewodniczący klasy, powinieneś działać na rękę większości, a nie sprzeciwiać się każdej decyzji tylko i wyłącznie dlatego, że TY uważasz to za wielce żenujące. Prawda jest taka że gówno Cie obchodzi jak inni wypadną na sprawdzianach, bo najważniejsze jest to że sam jesteś cudownie obkuty i ponownie utwierdzisz nauczycieli w tej swojej opinii grzecznego i wspaniałego Kamilka.
My jako klasa mieliśmy się trzymać RAZEM, a to nie znaczy żeby pamiętać jedynie o ratowaniu swojej własnej dupy, tylko dbać nieco o dobro większości. To nie ja wpadłam na pomysł przenozenia tego sprawdzianu, ja nic przeciwko nie mam - wiem, że miał być i chcę go napisać. Ale skoro część chce go przełożyć - dlaczego nie? Nie można pójść czasem na jakiś kompromis? Naprawdę nic was nie obchodzi reszta klasy? Myślicie, że tylko my przekładamy sprawdziany? Oszaleliście? Skoro potraficie na jutro, będziecie umieć też na piątek.
I w ogóle tak strasznie to wszystko przeżywasz, tak jak było z tą akcją 7-osobową w kościele i moim artykułem, miał być straszny dym i co? Wszystko zakończyło się na Twoim moralizatorskim gadaniu, chcesz nas wielce wychowywać, a nie jesteś od nas lepszy ani o odrobinkę. Swoim "ssij" jeszcze to potwierdziłeś. Respect, szefie ;]]
Linczujcie, linczujcie. Tylko na to czekam, tylko o tym marzę.